Uf. Właśnie wylądowałam w Londynie. Uwielbiam to deszczowe, Brytyjskie miasto. Odebrałam moje bagaże i wyszłam z lotniska. Zatrzymałam taksówkę. Kierowca wysiadł i zapakował moje torby do bagażnika. W między czasie ja wsiadłam i podałam mu adres moich rodziców. Po około 2 minutach drogi mój telefon zadzwonił:
Olivia: Halo?
JJ: Cześć nasza gwiazdeczko!
Olivia: JJ! Hej.
JJ: Cat pyta kiedy będziesz w Londynie, bo musimy ci o czymś powiedzieć.
Olivia: Kochany powiedz jej że już jestem w Londynie.
JJ: Od kiedy?
Olivia: Od mniej więcej 30 minut.
JJ: Pewnie dla tego w internecie nie ma jeszcze żadnych twoich zdjęć. Przyjedziesz do nas jutro?
Olivia: Pewnie. Reszta Union J też będzie?
JJ: Jeśli chcesz to ich też tu zgarniemy.
Olivia: Super! Strasznie się za wami wszystkimi stęskniłam!
JJ: My za tobą też Liv. Do jutra.
Olivia: Ucałuj ode mnie Cat! Papa!
JJ: Nie ma problemu! Buziaczki. Papa.
Nasze połączenie się zakończyło. Weszłam jeszcze na Twittera na telefonie i wpisałam nowy twitt: "Londynie! Strasznie się stekniłam! Uff w końcu. Union J & Cat - już jutro się widzimy. Xoxo". Wyszłam z Twittera i zadzwoniłam do mamy:
Mama: Halo? Oli?
Olivia: Cześć mamuś.
Mama: Kochanie, wylądowałaś już? Kiedy mamy z tatą po ciebie przyjechać?
Olivia: Tak właściwie w domu będę do 20 minut.
Mama: Liv! Mieliśmy po ciebie przeciesz przyjechać. No niestety. Dobra to ja już grzeję obiad.
Olivia: Okej mamo. Do zobaczenia.
Schowałam telefon do torebki i resztę drogi oglądałam widoki za oknem. Kocham Londyn, świetnie się w nim czuję. Tak samo jest w Miami, mieszkam tam, pracuję. Mam tam przyjaciół. W Uk natomiast mam rodzinę i Union J z Cat. Sama nie wiem gdzie jest lepiej. Nie umiem zdecydować. Ponieważ jeszcze nic, albo nie, raczej nikt mnie nie trzyma na stałe ani w Londynie ,ani w Miami:
Taksówkasz: To tutaj.
Olivia: Super! Ile się należy?
Taksówkasz: 10 euro.
Olivia: Proszę. I dziękuję. Miłego dnia.
Taksówkasz: Również dziekuję. Nawzajem.
Udałam się w kierunku domu ciągnąc za sobą wyciągniętą ,przez taksówkarza, walizką. Stanęłam pod drzwimi i zadzwoniłam dzwonkiem. Po więcej niż minucie, otworzyła mi mama w fartuszku:
Mama: Liv, kochanie!
Oliva: Cześć mamuś.
Mama: Umyj rączki kochanie i choć do kuchni. Obiad będzie za sekundę. Peter!!
Tata<Peter>: Co się stało?
Mama: Liv przyjechała.
Olivia: Cześć!
Tata: Myszko! W końcu jesteś.
Mama: Obiad!
Olivia: A co jemy?
Mama: Twój ukochany kurczak.
Olivia: Kocham tu przyjerzdżać ,ale z jednej strony nienawidzę.
Tata: Dla czego?
Olivia: Bo zawsze tu przytyję i potem muszę w Miami zrzucać te kilogramy.
Mama: Haha! Oli wyglądasz ślicznie.
Tata: Jemy!
Olivia: Mniam!!
Resztę dnia spędziłam z rodzicami. Oglądaliśmy wideo oraz zdjęcia z mojego dzieciństwa. Spać poszłam dopiero o 23:30.
===============================================
Oto nowi bohaterowie:
"UNION J" Od lewej:
James William "Jaymi" Hensley (24 lata)
Jamie Paul "JJ" Hamblett (26 lat)
Joshua Thomas "Josh" Cuthbert (22 lata)
George Paul Shelley (21 lat)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz